Malka i Laura. Nasza historia 

Poznały się trzy lata temu przez wspólnego pracownika, który wyemigrował z kultowego Tel Avivu do równie kultowego PAPUVEGE, w którym rządziła Laura. I od razu kliknęło. Ta sama energia, ten sam pogląd na wege rewolucję, te same wartości. Najpierw zostały parą, potem zaczęły razem pracować, mimo, że de facto były dla siebie konkurencją. Malka zaczęła rozwijać biznesowo restauracje Laury, a  Laura została szefową kuchni w Tel Avivie, a jeszcze chwilę później połączyły swoje siły w UMAMITU.

Tu umami jest wege

UMAMITU pojawiło się na mapie kulinarnej Łodzi w 2019 roku. Była to pierwsza wegańska, azjatycka restauracja w tym mieście. Jej matką jest Laura, specjalistka od przetwarzania smaków z dań mięsnych w dania stricte roślinne.

Teraz UMAMITU podbija stolicę, a wkrótce całą Polskę, żeby na każdej ulicy i na każdej dzielni można zjeść dobry, wegański ramen, czyli perfekcyjne comfort food. Bo micha gorącej, azjatycko-pikantnej i sycącej zupy jest dobra na wszystko: rozgrzeje, rozwieje to, co złe i otuli Cię swoim smakiem od środka.

Poznaj nas!

Laura Monti

Pochodzi z rodziny z kulinarnymi tradycjami: jej pradziadek był cukiernikiem i to od niego w wieku 5 lat uczyła się piec ciasta drożdżowe. Kiedy miała 10 lat wkręciła się w pieczenie chlebów i tak jej to dobrze szło, że zaczęła piec dla znajomych i dla znajomych znajomych. Piekła ponad 20 chlebów na zakwasie tygodniowo i sama je rozwoziła na rowerze. To była jej pierwsza zarobiona kasa.

Kolejny kulinarny sukces przyszedł 10 lat później, kiedy Laura wymyśliła i stworzyła food truck PAPUVEGE. Była pierwszą kobietą-food truckerką w Polsce! I szybko dopadł ją fejm, bo bywała ze swoim food truckiem na konwentach tatuażu, różnych eventach i festiwalach muzycznych.

Jak mówi o sobie, nie jest foodowym ortodoksem. Lubi łączyć puree ziemniaczane z wasabi albo hummus z ziarnami  i młodymi ziemniaczkami w sosie miso. Po prostu nienawidzi nudy w kuchni.

Pomysł na wegańską miejscówkę zrodził się w jej głowie podczas rocznej podróży do Azji. Tam zjeździła całą Tajlandię i Indonezję, ucząc się od lokalnych kucharzy street foodu po azjatycku. To uderzenie smaków, tak innych od tych, które mamy w Europie, było dla niej początkiem nowej kulinarnej przygody z umami. Przygody, która dziś nazywa się UMAMITU.

Wpisz tekst...

Malka Kafka